17-01-2022, 9:45:32
365 Dni
![[Obrazek: 7909947.6.jpg]](https://fwcdn.pl/fpo/24/52/842452/7909947.6.jpg)
Do Włoch, na Sycylię, wybrała się z chłopakiem i zaprzyjaźnioną parą Laura Biel – kobieta niezależna o małym biuście. No co? Tak często autorka o tym wspomina, że tylko to utkwiło mi w głowie. Kiedy Laura przebiega przed samochodem Włocha, to on niemal dostaje zawału i orgazmu jednocześnie, bo okazuje się, że jest to kobieta z jego wizji. Dlatego postanawia ją śledzić, następnie porywa i daje jej 365 dni na to, aby ona się w nim zakochała. Jeśli spróbuje uciec wcześniej, on zrobi coś jej rodzinie. A ponieważ Laura z małym biustem widziała, jak Massimo z grubym penisem dokonuje egzekucji na jednym ze swoich pracowników, wie, że z nim nie ma żartów. Potem idą razem pod prysznic i Laura nie może napatrzeć się na penisa Massima. No i chyba wtedy się w nim zakochuje. W Massimie. W penisie zasadniczo też. Chyba… bo jakoś trudno mi sprecyzować, kiedy to się dokładnie stało. Potem następuje korowód zbliżeń i odpychań bohaterów, pomiędzy którymi Laura mdleje. Bo ma chore serce. Pomiędzy tymi omdleniami mamy mnóstwo zakupów, bo autorka ma ogromną potrzebę, żeby pochwalić się znajomością marek. Massimo imponuje więc Laurze zarówno zawartością bokserek, jak i portfela. Mamy zatem zakupy, omdlenia, biznesowe spotkania, na których kobieta uparła się, żeby wkurzać Włocha (już się nie martwi, że ten zabije jej rodzinę), połykanie spermy, którego już nie chciało mi się liczyć, kłótnie i pogodzenia. I znowu omdlenia. I połykania.
![[Obrazek: 7909947.6.jpg]](https://fwcdn.pl/fpo/24/52/842452/7909947.6.jpg)
Do Włoch, na Sycylię, wybrała się z chłopakiem i zaprzyjaźnioną parą Laura Biel – kobieta niezależna o małym biuście. No co? Tak często autorka o tym wspomina, że tylko to utkwiło mi w głowie. Kiedy Laura przebiega przed samochodem Włocha, to on niemal dostaje zawału i orgazmu jednocześnie, bo okazuje się, że jest to kobieta z jego wizji. Dlatego postanawia ją śledzić, następnie porywa i daje jej 365 dni na to, aby ona się w nim zakochała. Jeśli spróbuje uciec wcześniej, on zrobi coś jej rodzinie. A ponieważ Laura z małym biustem widziała, jak Massimo z grubym penisem dokonuje egzekucji na jednym ze swoich pracowników, wie, że z nim nie ma żartów. Potem idą razem pod prysznic i Laura nie może napatrzeć się na penisa Massima. No i chyba wtedy się w nim zakochuje. W Massimie. W penisie zasadniczo też. Chyba… bo jakoś trudno mi sprecyzować, kiedy to się dokładnie stało. Potem następuje korowód zbliżeń i odpychań bohaterów, pomiędzy którymi Laura mdleje. Bo ma chore serce. Pomiędzy tymi omdleniami mamy mnóstwo zakupów, bo autorka ma ogromną potrzebę, żeby pochwalić się znajomością marek. Massimo imponuje więc Laurze zarówno zawartością bokserek, jak i portfela. Mamy zatem zakupy, omdlenia, biznesowe spotkania, na których kobieta uparła się, żeby wkurzać Włocha (już się nie martwi, że ten zabije jej rodzinę), połykanie spermy, którego już nie chciało mi się liczyć, kłótnie i pogodzenia. I znowu omdlenia. I połykania.
![[Obrazek: yAfoKhm.png]](https://i.imgur.com/yAfoKhm.png)
Mazurski OTS Facebook
